W młodości kochałem samochody. Dalej zresztą kocham

Czytaj dalej
Fot. Andrzej Banas / Polskapresse
Tadeusz Płatek

W młodości kochałem samochody. Dalej zresztą kocham

Tadeusz Płatek

Niektóre modele darzyłem miłością wprost szaleńczą i raz tylko, w 1996 roku, moje marzenia się spełniły, gdy ojciec na 17. urodziny sprezentował mi czarne, lśniące BMW coupe serii E36, dając mi tym samym bilet do kasty bananowej młodzieży okresu transformacji. Wcześniej marzyłem o BMW 850i, świętym, zielonym graalu, którego podziwiałem, a nawet dotknąłem w pierwszym salonie wystawowym Jerzego Dobrzańskiego przy ul. Piłsudskiego.

Nie wiedziałem jeszcze wtedy, że Jerzy Dobrzański, legendarny rajdowiec, znał moją babcię, i że zanim zaczął się ścigać, tuż po wojnie woził krakowian swoim własnymi autobusami Henschel i Magirus, a dla babci specjalnie zatrzymywał się przy wiadukcie w dzielnicy Warszawskie (krakauerzy wiedzą gdzie).

Pozostało jeszcze 75% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 12,30 zł co 5 dni.

    już od
    12,30
    /5 dni
Tadeusz Płatek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.