Życie na ostatnim piętrze starej kamienicy

Czytaj dalej
Fot. Andrzej Banas / Polskapresse
Tadeusz Płatek

Życie na ostatnim piętrze starej kamienicy

Tadeusz Płatek

Na początku XX wieku windy były rzadkością, więc za każdym razem, gdy potrzebuję na przykład chusteczek higienicznych albo zapomnę z samochodu ładowarki, muszę pokonać (6x13x2)+2x2 = 160 starych, drewnianych schodów, które są już tak wytarte, że bardziej przypominają górski szlak turystyczny. Są jak korzenie sosen w piasku.

To prawda, że stare kamienice mają grube mury i dają chłód, ale to nie dotyczy samej góry. Każdy następny bieg schodów, każdy kolejny spocznik jest duszniejszy, a ten ostatni unosi się w oparach kurzu, słońca i gołębi, których inteligencja jest dla mnie dość problematyczna.

Z jednej strony - czytałem fascynujący esej nieodżałowanego Jerzego Vetulaniego, dla którego mózg gołębia nie tylko rozwijał się równolegle z mózgami ssaków, ale pod względem organizacyjnym je przewyższył, umożliwiając ciału tak banalną czynność jak latanie, i to nawet pocztowe.

Gołębie są dobre z matmy i bohaterskie na polu walki, lubią też hazard. Ale gołębie z mojej klatki preferują bezustanną defekację

Pozostało jeszcze 64% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 12,30 zł co 5 dni.

    już od
    12,30
    /5 dni
Tadeusz Płatek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.