Felieton Tadeusza Płatka. Weźże gadaj ładniej

Czytaj dalej
Fot. Andrzej Banaś
Tadeusz Płatek

Felieton Tadeusza Płatka. Weźże gadaj ładniej

Tadeusz Płatek

Jechałem tramwajem i był tam cham skończony. Głośno rozmawiał przez komórkę. Może nawet nie bardzo głośno i nie klął, ale brzmiał jakoś obrzydliwie, z chamskim akcentem, z chamską polszczyzną i melodią zdania.

Potem zadzwonił mój telefon, który uprzejmie, przepraszająco, natychmiast odebrałem, a musiałem odebrać, bo to ważny był telefon, przeprowadziłem więc rozmowę szepto-półgębkiem, jak tylko najkulturalniej się dało, będąc przekonanym, że moja rozmowa różni się znacznie od tamtej studento-dresa gadki.

Pozostało jeszcze 80% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 12,30 zł co 5 dni.

    już od
    12,30
    /5 dni
Tadeusz Płatek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.