Tadeusz Płatek

Jak facet z małą baletnicą

Jak facet z małą baletnicą Fot. archiwum
Tadeusz Płatek

Jeśli masz małą baletnicę to zapamiętaj dokładnie, że najpierw wkłada się jej getry a dopiero później body bo inaczej będzie głupio. Dekolt większy jest z tyłu, mniejszy z przodu, musisz się też nauczyć wiązać koczek, warkocz francuski , bo jesteś mężczyzną i nigdy nie masz przy sobie gumek.

Małe baletnice nie używają point tylko baletki. Pointy - podobnie jak krew, pot i łzy - przyjdą z czasem, podobnie jak walka z bandą pryszczatych debili, chcących się umówić na randkę.

Będziesz musiał tych pryszczatych przynajmniej straszyć. Na szczęście teraz mała baletnica ma tylko niewinnych kolegów, ubranych genderowo. Przynajmniej dwa razy w tygodniu poczekasz godzinę na korytarzu, przyzwyczaj się więc do pogaduszek z mężatkami, co nie jest znowu takie złe, bo duża część z nich to ex baletnice, a jak wiadomo wszystko co „ex” w kontekście kobiet fajne jest, choćby dlatego, że jest „ex”.

Niestety, równouprawnienie to teoria i choć będziesz jedynym tatą, nikogo to raczej nie wzruszy. Nikt przecież nie powie - tata taki fajny, uroczy tatuś córeczki, o nie. Będziesz za to musiał słuchać rzępolenia rozwalonego pianina, które jest zawsze marki Legnica, albo marki Calisia i nawet chciałoby może ładnie zagrać gdyby nie to, że jest skazane na tak zwaną muzykę baletową, do której można tańczyć, ale słuchać, to już raczej nie bardzo.

Tadeusz Płatek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.